Kategorie
Rośliny doniczkowe

Czy żółknące liście roślin domowych są powodem do obaw?

Chyba każdy w okresie jesienno zimowym zadaje sobie to pytanie. Okres ten sprzyja zrzucaniu zbędnych liści roślin, które przygotowują się do okresu spoczynku. Dodatkowo, to właśnie w tym czasie rośliny są niezwykle podatne na atak szkodników. Jak więc odróżnić co oznaczają żółknące liście? 

Co powoduje żółknięcie liści roślin

Czynników, przez które wpływają na żółknięcie liście u roślin może być kilka. Jednym z najbardziej oczywistych jest przesuszenie lub przelanie. Warto zwrócić uwagę na częstotliwość podlewania w trakcie zmiany pór roku, ponieważ wtedy najłatwiej popełnić błąd i przelać roślinę. Gdy na jesień temperatury gwałtownie spadają, ziemia nie wysycha tak szybko jak latem. Niemniej jednak problemem może być także szkodnik. Bardzo małe i łatwe do przeoczenia są wciornastki, ale także przędziorki.

Czy odrywać żółte liście? 

Odrywanie pożółkniętych liści to nie tylko odciążenie rośliny, ale także niejednokrotnie to impuls do wytworzenia nowych. Usuwając żółte fragmenty rośliny niwelujemy także szanse na przeniesienie się ewentualnego szkodnika na inne partie rośliny. Szkodniki bardzo lubią zaszywać się i mnożyć w zeschniętych łodygach i obumarłych fragmentach rośliny. 

Rośliny bulwiaste a żółknące liście 

Niemniej jednak istnieją wyjątki od reguły, a więc nie powinno się usuwać lekko pozolkietych liści roślin bulwiastych, czyli na przykład alokazji czy kaladium. Dzięki temu, że rośliny te posiadają podziemne kłącza mogą bez problemu przetrwać gorsze okresy w niesprzyjających warunkach do wzrostu. Gdy warunki są sprzyjające, wypuszczają one liście aby zbierać i magazynować energię, a także tworzyć kolejne bulwy. Zamierający liść takiej rośliny nadal oddaje energię do kłączy, więc warto poczekać z ich usuwaniem. 

Inne czynniki wpływające na żółknięcie liści

Tak naprawdę każdy niekorzystny czynnik może wpłynąć na odrzucenie paru liści u rośliny. Szczególnie w okresie jesienno-zimowym można zaobserwować nasilenie zjawiska żółknięcia liści u roślin, które reagują w ten sposób na spadek temperatury czy zmniejszenie ilości światła. Warto zadbać, aby w czasie kiedy dostęp do światła naturalnego jest ograniczony dodatkowo doświetlać rośliny lub przestawić je w widniejsze miejsce. 

Kategorie
Rośliny doniczkowe

Jak wyhodować awokado z pestki?

Myślałeś kiedyś na wyhodowaniem własnej rośliny od zera? Wyhodowanie awokado z pestki to… pestka! Istnieje kilka sprawdzonych sposobów na wykiełkowanie własnego awokado. Sprawdź, który najlepiej sprawdzi się u Ciebie. 

Awokado z pestki uprawa

Pierwszym sposobem na wyhodowanie awokado jest inkubacja w wysokiej wilgotności oraz temperaturze. Pierwszym krokiem jest obranie pestki awokado ze skórki. Jeśli nie chce ona odejść bez problemu od nasiona można namoczyć pestkę około 24 godziny w zimnej wodzie. Po obraniu pestki awokado owijamy go ręcznikiem papierowym i zwilżamy solidnie wodą. Tak przygotowane nasiono wkładamy do woreczka strunowego i zapominamy o nim na około miesiąc. 

Drugim sposobem jest częściowe zanurzenie obranej już pestki awokado w wodzie na głębokość około ¼ nasiona. Niemniej jednak proces ukorzeniania przy tej metodzie zazwyczaj jest dłuższy. 

Kiedy przesadzać do ziemi awokado?

Awokado można z powodzeniem hodować w hydroponice, czyli w wodzie z dodatkiem pożywki, lub semi-hydroponice, używając medium takiego jak keramzyt czy mech sphagnum. Oczywiście można też przesadzić awokado do podłoża, lecz warto zwrócić uwagę by było ono bogate w składniki mineralne, a ziemia żyzna i bogata w próchnicę. Jeśli mamy przygotowaną odpowiednią ziemię, awokado możemy przesadzać po pojawieniu się pierwszych korzeni. 

Czy awokado z pestki zaowocuje?

Drzewa awokado w naturze osiągają rozmiary do 20 metrów wysokości, a spotkać je można w tropikalnym klimacie. Awokado do zawiązania kwiatów, a później wytworzenia owocu potrzebuje naprawdę bardzo dużo słońca, wody oraz bogatej w minerały ziemi. Zdarza się, że awokado wyhodowane w Polskim klimacie zakwitnie, ale dzieje się to niezwykle rzadko, a owoce, jeśli się pojawią, będą na pewno bardzo skarłowaciałe. 

Przycinanie wyhodowanego awokado

Mimo tego, że wyhodowanie awokado raczej nie przyniesie nam korzyści w postaci owoców, można z sadzonką bardzo ciekawie eksperymentować. Wykorzystując drucik florystyczny można bardzo ciekawie kształtować młode pędy awokado, tworząc z niego coś na wzór drzewka bonsai. Przycinając pędy awokado rozkrzewi się i zagęści, tworząc więcej możliwości modelowania. 

Kategorie
Rośliny doniczkowe

Dlaczego rośliny tanieją? Rośliny kolekcjonerskie za grosze 

Philodendron Pink Princess czy Ficus Moonshine w cenie od 20 do 30 złotych w popularnym markecie spożywczym to już codzienność. Kiedyś wydawałoby się że niemożliwe – dziś to rzeczywistość. Coraz więcej odmian różnych gatunków roślin doniczkowych jest sprzedawana hurtowo w niższych cenach. Dlaczego rośliny tanieją w czasach, gdy wszystko drożeje?

Wpływ pandemii na popularność roślin doniczkowych

W czasie pandemii, do którego mało kto chce wracać, wszyscy mierzyliśmy się jakiegoś rodzaju trudnościami. Wiele osób musiało totalnie zmienić swoje życie. Ludzie będąc zamknięci w mieszkaniach myśleli o zajęciu, które wypełniłoby ich wolny czas. Wiele osób zaczęło tworzyć wspaniałe rękodzieła, niektórzy wrócili do korzeni i odpalili netflixa, ale też znalazła się część osób która podjęła ogrodnicze hobby. 

Dostępność roślin doniczkowych 

Nagły wzrost popytu na rośliny doniczkowe wykorzystały markety budowlane oraz sklepy spożywcze, które do swojej oferty zaczęły włączać bogatą ofertę roślin doniczkowych. Efektem tego, ceny roślin zaczęły spadać, ponieważ produkt ogólnodostępny nie był już taki atrakcyjny. Na forach roślinnych i grupach na Facebooku wrzał temat, którego pytanie główne brzmiało dlaczego rośliny tanieją, no bo przecież niektórzy ogrodnicy inwestują w rośliny kolekcjonerskie niemałe pieniądze, które nagle z dnia na dzień tracą na wartości. 

Roślinne marzenia za grosze – dlaczego rośliny tanieją?

Będąc w temacie roślin od dłuższego czasu twierdzę, że inwestycja w rośliny jest niezwykle ryzykowna. Około rok temu w sprzedaży pojawił się wszystkim chyba znany Filodendron Ring of Fire. Sama bez bicia przyznam, że wygląda naprawdę ciekawie, a jego nieregularne wybarwienia naprawdę robią wrażenie. Sadzonki wielkości małego palca tej rośliny wynosiły kosmiczne kwoty w granicach 500 złotych. Sytuacja skończyła się podobnie jak z Filodendronem Pink Princess, bo aktualnie roślina jest szeroko dostępna w niższej kwocie i zdecydowanie większym rozmiarze.  

Skąd lepiej kupować rośliny doniczkowe?

Rośliny doniczkowe zarówno dostępne w markecie jak i w kwiaciarni pochodzą najczęściej od tego samego dostawcy. Warto zdawać sobie jednak sprawę z tego, że zazwyczaj sprzedawcy w sklepie spożywczym nie zwracają w codziennej pracy dużej uwagi na rośliny. Raczej nikt nie przegląda ich pod kątem szkodników. Przewagą kwiaciarni i salonów roślinnych nadal jest wyszkolony zespół który ma za zadanie dbać o zdrowie sprzedawanych roślin oraz doradzić klientowi. Niemniej jednak, trzeba liczyć się z tym, że ceny tych samych roślin znajdziemy w o wiele wyższych kwotach. 

Kategorie
Alokazja Rośliny doniczkowe

Alokazja. Pielęgnacja smoczego przedszkola i tajniki uprawy 

Roślina doniczkowa o łuskowatym wzorze liści zachwyca bardzo duże grono entuzjastów ogrodnictwa. Niemniej jednak Alokazja słynie ze swojej trudności w uprawie, a niektórzy wręcz nazywają ją z tego względu „eutanazją”. Sama bez bicia przyznam – w swojej roślinnej karierze zamordowałam parę Alokazji. Co więc zrobić aby żyć z nimi w zgodzie? 

Moje pierwsze doświadczenie z Alokazjami 

Pamietam, że nie decydowałam się na zakup Alokazji na początku mojej przygody z roślinami ze względu na toksyczność tej rośliny. Od kiedy posiadam kota zawsze staram się być przezorna i wybierać rośliny przyjazne dla zwierząt. Niemniej jednak Alokazje zawsze gdzieś były w moim sercu, a gdy wpadłam na pomysł stworzenia małej szklarni w swoim mieszkaniu, to wręcz od razu zdecydowałam ze będzie to miejsce na te przepiękne rośliny w wielu odmianach. 

Pierwszą Alokazją, którą nabyłam była to popularna odmiana Black Velvet. Przez parę dni izolowałam ją trzymając z daleka od innych roślin z obawy o ewentualne szkodniki, ponieważ była to sztuka wyprzedażowa. Ku mojemu zdziwieniu nie wymagała ona przesadzenia czy oprysku, lecz prewencyjnie wyczyściłem jej liście roztworem z szarego mydła. Alokazja tymczasowo zagościła na wysokim regale, około metra od okna południowego. Ochoczo zaczęła wypuszczać coraz to większe liście, a odrzucając stare. W pokoju nie ma zbyt wielkiej wilgotności, w trakcie dnia utrzymuje się na poziomie 40-50%. Gdzie jest więc sekret?

Jakie warunki do wzrostu potrzebuje Alokazja?

Alokazja jest to roślina bulwiasta, która posiada bardzo nieregularne zapotrzebowanie na wodę. Jeśli przesuszymy choć trochę bulwę Alokazji zacznie ona natychmiast reagować odrzuceniem liści. Z drugiej strony, Alokazja nie może zostać przelana, ponieważ jej bulwy natychmiastowo zaczną gnić, co jest bardzo trudne do odwrócenia. Wiele osób chwali sobie z tego względu trzymanie tej rośliny w hydroponice, gdzie zawsze utrzymywany jest stały poziom wody, a pożywka dodatkowo sprawia, ze liście są wyjątkowo dorodne i pozbawione skaz. 

Warunki mini-szklarni

Szklarnia składa się z metalowych elementów konstrukcyjnych oraz pleksi, pełniącymi funkcje okien. Zdecydowałam się na umieszczenie szklarni przy południowym oknie w kuchni, co na początku wzbudzało lekkie kontrowersje, ale uznałam ze dam temu szanse. Bałam się, ze rośliny latem będą się tam gotować przy zbyt wysokiej temperaturze powietrza. Niemniej jednak finalnie miejsce okazało się trafione. Widne stanowisko z rozproszonym światłem naturalnym przez praktycznie cały dzień. Idealne warunki do wzrostu dla roślin egzotycznych.  

Alokazja hodowana w mini-szklarni

Pierwsza Alokazja finalnie nigdy nie trafiła do szklarni, a od czasu jej zakupu mija ponad pół roku. Za to w szklarni zagościły inne odmiany Alokazji. Jak się tam odnalazły? Rosną jak szalone. Po paru tygodniach ich system korzeniowy dosłownie wychodzil z doniczek i zawijal sie pomiędzy wilgotnym keramzytem, co zmusiło mnie do przesadzenia większości roslin w większe doniczki! Bardzo ciekawe jest, ze Alokazje szklarniowe podlewam bardzo rzadko, około raz na dwa tygodnie, a wysoka wilgotność powietrza kompensuje im regularne sprawdzanie wilgotności ziemi. Ich kolejne liście czasem nawet podwajają swoją wielkość!

Exit mobile version