Philodendron Pink Princess czy Ficus Moonshine w cenie od 20 do 30 złotych w popularnym markecie spożywczym to już codzienność. Kiedyś wydawałoby się że niemożliwe – dziś to rzeczywistość. Coraz więcej odmian różnych gatunków roślin doniczkowych jest sprzedawana hurtowo w niższych cenach. Dlaczego rośliny tanieją w czasach, gdy wszystko drożeje?
Wpływ pandemii na popularność roślin doniczkowych
W czasie pandemii, do którego mało kto chce wracać, wszyscy mierzyliśmy się jakiegoś rodzaju trudnościami. Wiele osób musiało totalnie zmienić swoje życie. Ludzie będąc zamknięci w mieszkaniach myśleli o zajęciu, które wypełniłoby ich wolny czas. Wiele osób zaczęło tworzyć wspaniałe rękodzieła, niektórzy wrócili do korzeni i odpalili netflixa, ale też znalazła się część osób która podjęła ogrodnicze hobby.
Dostępność roślin doniczkowych
Nagły wzrost popytu na rośliny doniczkowe wykorzystały markety budowlane oraz sklepy spożywcze, które do swojej oferty zaczęły włączać bogatą ofertę roślin doniczkowych. Efektem tego, ceny roślin zaczęły spadać, ponieważ produkt ogólnodostępny nie był już taki atrakcyjny. Na forach roślinnych i grupach na Facebooku wrzał temat, którego pytanie główne brzmiało dlaczego rośliny tanieją, no bo przecież niektórzy ogrodnicy inwestują w rośliny kolekcjonerskie niemałe pieniądze, które nagle z dnia na dzień tracą na wartości.
Roślinne marzenia za grosze – dlaczego rośliny tanieją?
Będąc w temacie roślin od dłuższego czasu twierdzę, że inwestycja w rośliny jest niezwykle ryzykowna. Około rok temu w sprzedaży pojawił się wszystkim chyba znany Filodendron Ring of Fire. Sama bez bicia przyznam, że wygląda naprawdę ciekawie, a jego nieregularne wybarwienia naprawdę robią wrażenie. Sadzonki wielkości małego palca tej rośliny wynosiły kosmiczne kwoty w granicach 500 złotych. Sytuacja skończyła się podobnie jak z Filodendronem Pink Princess, bo aktualnie roślina jest szeroko dostępna w niższej kwocie i zdecydowanie większym rozmiarze.
Skąd lepiej kupować rośliny doniczkowe?
Rośliny doniczkowe zarówno dostępne w markecie jak i w kwiaciarni pochodzą najczęściej od tego samego dostawcy. Warto zdawać sobie jednak sprawę z tego, że zazwyczaj sprzedawcy w sklepie spożywczym nie zwracają w codziennej pracy dużej uwagi na rośliny. Raczej nikt nie przegląda ich pod kątem szkodników. Przewagą kwiaciarni i salonów roślinnych nadal jest wyszkolony zespół który ma za zadanie dbać o zdrowie sprzedawanych roślin oraz doradzić klientowi. Niemniej jednak, trzeba liczyć się z tym, że ceny tych samych roślin znajdziemy w o wiele wyższych kwotach.
